„Kamienie tu mówią. Szepczą i czasami śpiewają, trzeba tylko posłuchać” (Berenika Lenard)

Gośćmi „Piątkowych spotkań” tym razem byli PODRÓŻNICY PO GODZINACH, niezwykle sympatyczna para Magda i Kamil. Zabrali nas na wirtualną wyprawę „3561 kilometrów bezdrożami Islandii”. Islandia na tyle ich zauroczyła, że chętnie tam wracają. To bardzo dziwny kraj – ulepiony z ognia i lodu, bardzo słabo zaludniony, wietrzny i skalisty. Ludzie tam mieszkający, przez pół roku żyją w ciemnościach, ale dla nich ich wyspa jest magiczna. Trudno w to uwierzyć, ale wielu starszych ludzi nadal wierzy w elfy, trolle i domaga się poszanowania ich praw np. podczas budowy dróg. Dowiedzieliśmy się, że mimo bardzo trudnych warunków Islandia jest krajem bardzo bogatym ale ceny też są wysokie. Jest alternatywa – nocowanie na dziko jest legalne – trzeba tylko przestrzegać kilku zasad, nie można rozkładać się bliżej niż 150 metrów od zabudowań i na terenie parków narodowych, trzeba po sobie posprzątać, nie należy zadeptywać mchu i płoszyć owiec.
Nie sposób przytoczyć wszystkich ciekawostek, które na temat Islandii dane nam było usłyszeć. Jedną z nich jest to, że na Islandii jest ponad 750 gorących źródeł, większość jest dzika i w wielu z nich można się kąpać a w każdej nawet najmniejszej miejscowości do dyspozycji jest basen – ale kąpieli przed zażywa się nago. Pogoda na Islandii jest bardzo zmienna, w pięć minut potrafi zniknąć upalne słońce a na jego miejsce pojawia się tropikalna ulewa. Nawet w lecie pada co drugi dzień, a wiatr potrafi dać się we znaki.
W przerwie tej zajmującej opowieści tradycyjnie poczęstunek – tym razem ryba z gęstym sosem jogurtowym. A na koniec wspólne zdjęcia 🙂 Dziękujemy za porywającą wyprawę 🙂