„Trwa tam nieustanna wiosna, panuje nienaruszalny pokój, choroby nie mają dostępu do jej brzegów, a ziemia jest tak urodzajna, że szczęśliwcy, którzy dotarli do Avalonu, nie muszą troszczyć się o jej uprawianie, gdyż sama dostarcza wszystkich potrzebnych warzyw i owoców”.
„Kalifornia moja miłość – zderzenie z mitem”, pod takim hasłem odbyło się kolejne spotkanie z piątkowego cyklu. Pani Roksana Jędrzejewska-Wróbel opowiedziała nam o podróży, która bardzo odmieniła jej życie. A skąd porównanie do Avalonu, krainy kobiet znanej z arturiańskiego mitu? Kilka przypadkowych zdarzeń, znaków sprawiło, że w taki właśnie sposób Kalifornia, pełna słońca, przepychu zieleni i bogactwa kwiatów objawiła się przybyszce z dalekiego Gdańska. Ciągle obecne słońce poprawia nastrój, daje siłę i energię i sprawia, że ludzie są dla siebie życzliwi. Wielkie miasta, plaże, góry, pustynie – ta różnorodność sprawia, że każdy znajdzie tam dla siebie swój mały kawałek świata. A pani Roksanie przyniosła miłość, poczucie wolności osobistej. Po bardzo osobistej opowieści bogato ilustrowanej zdjęciami, był poczęstunek – kalifornijskie sałatki, rozmowa z autorką i piękne książki, które opatrywała autografem.