Benvenuto, Primavera!

Czy można wyobrazić sobie lepsze powitanie zielonej pory roku, niż mistrzowski hymn na jej cześć, wykonany przez wysokiej klasy artystów…? „Wiosna” – jedna z najpiękniejszych melodii świata, rozpoczęła koncert muzycznoczwartkowy „Vivaldi i przyjaciele”, który odbył się 21 maja w Brzeszczach w ramach 13. Festiwalu Muzycznego Vivaldi Festival.

Członkowie Orkiestry im. Telemanna w składzie: solistka Jolanta Kremer, Ewa Sadowska – fortepian, Szymon Jakubiec – wiolonczela, Artur Łuczak – skrzypce oraz Piotr Sadowski, skrzypek i koncertmistrz, dostarczyli słuchaczom niezapomnianych wrażeń. Dzięki muzykom geniusz Vivaldiego po raz kolejny odezwał się ze swoją niezwykłą mocą, przenosząc słuchaczy choć na chwil kilka w równoległy wymiar pogodnej, pełnej słonecznego spokoju beztroski. Czaru spotkania dopełnił marzycielski walc Nad Pięknym Modrym Dunajem, ogniste węgierskie czardasze (m. in. ów słynny z Księżniczki Czardasza), uwodzicielskie tango czy w końcu nastrojowe La Vie En Rose oraz pełne emocji arie z operetek Franza Lehara (z Wesołej wdówki, znana jako Usta milczą, dusza śpiewa… oraz z Miłości cygańskiej). Zarówno muzycy jak i śpiewaczka szybko nawiązali żywy kontakt z publicznością, zachęcając słuchaczy do wspólnego wykonania najbardziej znanych partii utworów.
– Muzyka klasyczna, choć wciąż niedoceniana w mediach masowego przekazu, cieszy się niezmienną popularnością na całym świecie – przekonuje Piotr Sadowski. –  Od ponad 20 lat wykonujemy dzieła mistrzów, koncertując zarówno w kraju jak i za granicą. W Bielsku mamy już stałą publiczność, której w ramach Festivalu przedstawiliśmy ostatnio nieco mniej znany repertuar – „Vivaldi jak burza na morzu” czy też „Viva Wenecja”. Kompozytor napisał przecież ok 400 koncertów, jest więc z czego wybierać – stwierdza z uśmiechem skrzypek, po czym dodaje:
– Pasjonuje nas przede wszystkim muzyka barokowa, dlatego na początku działalności nabyliśmy potrzebne do jej wykonywania instrumenty, kopie oryginałów z epoki. Jeśli jednak chodzi o nasze pierwsze koncerty w innych miejscowościach, zwykle dobieramy utwory pod kątem ich popularności w szerszym kręgu odbiorców, czyli właśnie – „Najpiękniejsze melodie świata”. Oczywiście tego typu muzyka, ze względu na swą specyfikę, najpiękniej, w całej swej pełni rozbrzmiewa w kościele, w akustyce pałacowej. Myślę jednak, że w Brzeszczach spotkaliśmy się
z ciepłym przyjęciem, serdecznie zapraszamy więc na kolejne kameralne imprezy do Niepołomic, Kóz, Żywca i Bielska-Białej.
Warto dodać, że Orkiestra, oprócz licznych nagród i wyróżnień w konkursach (w tym Ikar
w dziedzinie kultury), ma na swoim koncie również kilka płyt (Barocco con Fuoco, Ad Dei Gloriam oraz Cztery pory roku)  cenionych przez sympatyków muzyki dawnej. Wygląda również na to, że zdobyła w Brzeszczach nowych wielbicieli:
– Bardzo lubię podobne melodie i cieszy mnie niezmiernie, że tym razem mogę posłuchać ich na żywo „u nas” – przyznaje pani Halina, która przybyła do Ośrodka Kultury wraz z mężem. – Uważam też, że wstęp za 20 zł, w porównaniu z  cenami biletów na podobne wydarzenia w innych miastach, to naprawdę okazja nie do przegapienia.

Jak można było się przekonać, muzyka, choć w większości skomponowana w baroku, czyli odległa od nas o około 200 lat, wciąż posiada siłę, która oddziałuje na ludzi wszystkich czasów. Jej sekret tkwi bowiem w odwoływaniu się do najlepszego pierwiastka natury człowieka – pragnienia piękna
i dobra.

Katarzyna Senkowska