Październikowe „piątkowe spotkanie przed północą” upłynęło w rewelacyjnej atmosferze, którą stworzył nasz gość – Piotr Wnuk, pasjonat podróży w stylu wagabundy. W fascynujący sposób opowiedział nam o swoich przygodach podczas wielomiesięcznych wypraw do Laosu. Mówił też o rzeczach istotnych, ważnych, trudnych i bardzo często przez to niepopularnych, jak ciemna strona turystyki związana na przykład z przejażdżkami na słoniu…
Usłyszeliśmy opowieści o buddyzmie i animistycznych wierzeniach, ale też o tym, jak smakują czerwone mrówki czy bimber laolao – my na spotkaniu posmakowaliśmy tradycyjnej potrawy Laotańczyków – klejącego ryżu z dodatkami, który ma dla nich duże znaczenie kulturowe, panuje bowiem przekonanie, że bez względu na to, gdzie Laotańczycy rozprzestrzenią się po świecie, klejący ryż będzie tym ogniwem, czasami mówi się klejem, który spoi naród.
Dziękujemy za masę ciekawostek o grupach etnicznych zamieszkujących Laos!