Omawiana książka: „Dziewczyny z powstania” Anny Herbich.

Jedenaście opowieści o dziewczynach w różnym wieku, których losy w dramatyczny sposób odmieniły się z chwilą wybuchu powstania Warszawskiego. Niezwykłe historie nie tylko sanitariuszek i łączniczek, ale również  zwykłych kobiet, mieszkających w piwnicach często z niemowlętami na rękach, próbujących przeżyć w tragicznych warunkach.
Dyskusja toczyła się wokół tematu wojny wyzwalającej w ludziach najgorsze instynkty, o ideałach tak ważnych dla młodego człowieka, o rozpaczy młodych dziewcząt, które nagle musiały zmierzyć się z twardą i brutalną rzeczywistością Powstania. Uczestnikom książka bardzo się podobała, zwłaszcza, że napisana jest lekko i niezwykle interesująco. Na koniec wypowiedź Ireny Herbich, która przeżyła powstanie, doczekała się dzieci i wnuków. W chwilach  kiedy narzekają na kłopoty mówi im:
„Czy Twoje miasto jest bombardowane? Czy twojemu mężowi grozi śmierć od nieprzyjacielskiej kuli? Czy twoje dzieci głodują? Jeżeli nie, to nie masz powodu do narzekania. Wszystko inne jest bowiem błahostką”.
W spotkaniu uczestniczyło 12 osób.