Uczestnicy marcowego spotkania z pewnością zapamiętają je na długo. Odwiedził nas królik miniaturowy o uroczym imieniu Malinka. Malinka mogłaby zostać bibliotecznym królikiem, ponieważ uwielbia ciszę i spokój, a będąc w pobliżu książek nic nie chciała jeść 🙂

Zwierzak jednak nie zakłócił naturalnego rytmu zajęć. Poznaliśmy kolejną historię z życia Mamy Mu. Tym razem spadła z drzewa. Skoro odwiedził nas królik, to o nim też rozmawialiśmy i wysłuchaliśmy wiersza o „Zającu malowanym”. Ze spotkania każdy wyszedł z własnoręcznie wykonanym królikiem.
Następne spotkanie w kwietniu, na które serdecznie zapraszamy 🙂

P.S. Bardzo dziękuję Martusi, Mariance i ich mamie, Pani Małgorzacie, za przyniesienie Malinki 🙂
Agnieszka Drożdż