W Skidziniu odbyło się spotkanie z panią Teresą Jankowską,  Anną Jankowską – Pucką  i  Zofią Stawowy, które  bardzo ciekawie opowiedziały o swojej podróży do Santiago de Compostela.
Camino de Santiago to droga dla każdego. O tyle niezwykła, że każdy przeżywa ją na inny sposób. Warto przejść te kilometry, żeby zrozumieć coś wielkiego, znaleźć radość w zwykłych czynnościach, pobyć z Bogiem, przyjaciółmi, nieznajomymi z całego świata…
Najbardziej popularnym znakiem pielgrzymki do Santiago jest muszla, którą dziś pielgrzymi najczęściej noszą przypiętą do plecaka lub zawieszoną na szyi. Buen Camino, czyli dosłownie Dobrej Drogi – to tradycyjne pozdrowienie pielgrzymów. Po kilku dniach wędrówki te słowa stają się czymś, co każdego dnia dodaje sił, niesie zmęczonego pielgrzyma. Można nie znać hiszpańskiego wybierając się na Camino, ale te dwa słowa to obowiązkowy bagaż!
Compostelka, czyli zaświadczenie o odbyciu pielgrzymki do grobu św. Jakuba otrzymują ci, którzy przeszli pieszo minimum 100 km lub przejechali na rowerze bądź konno 200 km. Każdy pielgrzym, zbiera na całej trasie, w specjalnym paszporcie stemple np. w schroniskach, w kawiarniach, w sklepach, ale również w muzeach i kościołach. Dzięki niemu może zameldować się w schroniskach, a także skorzystać z darmowych lub ulgowych atrakcji, np. wejścia do muzeum.