Na ostatnich „czytankach” przed wakacyjną przerwą, poznaliśmy bajkę o pewnym Wodniku, który nie miał głosu. Co by było, gdybyśmy my głosu nie mięli? Czy łatwiej by nam się żyło? I jak to jest z tymi głosami – czy wszystko wokół nas ma jakiś głos i czy łatwo go rozpoznać? Próbowaliśmy to wszystko odgadnąć a w przerwach uczyliśmy się specjalnej gimnastyki dni tygodnia 😉
Na zakończenie każdy zrobił swoją własną „niezwykłą czytankę” – tym razem o dalszych przygodach Wodnika 🙂