W kwietniu dowiedzieliśmy się, dlaczego kot drapie obicia mebli. Jak się okazało, wcale tym nie chce nam zrobić na złość. On w ten sposób zdziera stare pazury, ale też zaznacza swoje miejsce, bo w łapkach ma gruczoły wonne zostawiające tu i ówdzie koci zapaszek. Poznaliśmy kota Sierżanta, który bez użycia detektywistycznych akcesoriów potrafił rozpoznać jakiegoś przestępcę. Do Kociolubej Galerii trafił bardzo kolorowy obraz rosyjskiej malarki Lory Zombie „Meow”. Tradycyjnie na zakończenie- kotoplastyka. Nożyczki, kredki i oczywiście niesamowita kreatywność dzieci pozwoliły stworzyć wesołą kocią wystawkę.