Pierwsze spotkanie z cyklu Niezwykłe Czytanki za nami. Poznaliśmy łosia Ernesta i jego sposób na to, jak znaleźć się w książce w całej swej wielkości. Wiemy też dlaczego niektóre książki trzeba otwierać bardzo ostrożnie 🙂 Nie zapomnieliśmy o ruchu: był slalom z reniferem, który udawał łosia i kolorowy tunel. Wszystkim udało się nawet pokonać go tyłem. Uruchomiliśmy wyobraźnię, zamieniając dwie kreski w coś lub kogoś bardzo oryginalnego 🙂