W naszym konkursie udział mógł wziąć każdy, kto lubi tworzyć „coś z niczego”. Należało wykonać dowolną, przestrzenną postać zabawnego potwora z materiałów ekologicznych i surowców wtórnych. Inspiracją do działań był fragment wiersza Małgorzaty Strzałkowskiej „Coś strasznego”:

„Trochę tego i owego,
Troszkę siakie i owakie,
Nieco inne, całkiem takie,
Nie za duże, nie za małe
COŚ STRASZNEGO doskonałe!”

W konkursie wzięło udział 77 uczestników, którzy dostarczyli do biblioteki COŚ STRASZNEGO DOSKONAŁE w liczbie 74 – niektóre prace konkursowe mają kilku autorów, niektórzy uczestnicy wykonali kilka prac. Wybrać te najciekawsze pomogło nam jury: Grażyna Copik (od lat prowadzi warsztaty plastyczne i rękodzielnicze dla dzieci i dorosłych także w naszej bibliotece), Katarzyna Czunko (plastyk i historyk sztuki, animator zajęć edukacyjno – artystycznych dla dzieci i młodzieży) oraz Anna Krawczyk (związana z Centrum Literatury Dziecięcej w Miejskiej Bibliotece Publicznej w Galerii Książki w Oświęcimiu, gdzie zajmowała się projektami, związanymi z czytelnictwem dzieci i młodzieży). Wystawę pokonkursową można oglądać do 12 czerwca w holu górnym Ośrodka Kultury.

A tak o „strasznych pracach” powiedziała jedna z jurorek – Anna Krawczyk:
„Paszcze i pyszczki, oczyska i oczęta, łapska i łapeczki. Język polski w bardzo ciekawy i bogaty sposób jest w stanie oddać emocje, jakie rodzą się w nas w zetknięciu z tym co widzimy i czego doświadczamy. Dane mi było przekonać się, że doskonale działa to również w drugą stronę. Słowa i treści potrafią uruchomić wyobraźnię w niezwykły sposób. Kilka linijek wiersza Małgorzaty Strzałkowskiej zainspirowało młodych (również duchem ;)) twórców do przetworzenia pozornie banalnych i niepotrzebnych przedmiotów na różne strachy, straszki i straszydła.
Choć powstało bardzo wiele opracowań naukowych, dotyczących tego, w jaki sposób sztuka pozwala nam oswajać się z emocjami i wydarzeniami, które nas przerastają i przerażają, dość powiedzieć, że prawdziwą przyjemnością jest oglądanie efektów tej wewnętrznej, oswajającej pracy.
Choć formalnie wygranych będzie tylko kilkoro, każdy uczestnik konkursu tak naprawdę jest zwycięzcą – udobruchał, przemienił i pokazał, jak piękne oczy może mieć strach”.

Po wręczeniu nagród była oczywiście okazja, aby się trochę pobawić. Była straszna gimnastyka czyli slalom na miotle, relaks z duchami a także straszne zagadki. Tworzyliśmy też potworkowe zakładki do książek i bajecznie kolorowe „łapacze snów” 🙂

 

 

21 maja 2016 r.