Przy wyjątkowo sprzyjającej, prawie letniej pogodzie, wędrowaliśmy szlakami Beskidu Żywieckiego, a naszym celem był szczyt Jałowca z piękną panoramką beskidzkich szczytów. Tym razem nasza trasa była ok. 17 kilometrową pętlą z początkiem i końcem we wsi Stryszawa – przysiółek Matusy. Udało nam się zwiedzić piękną drewnianą kaplicę Sióstr Zmartwychwstanek w Stryszawie oraz Izbę Pamięci Prymasa Stafana Wyszyńskiego – z sympatycznym komentarzem lokalnego przewodnika – kościelnego?

W czasie dość intensywnego  podejścia na Jałowiec odpoczęliśmy w schronisku Opaczne – znane tez jako „W murowanej piwnicy” z przepięknym widokiem na Babią Górę. Krótka kontemplacja widoków na Jałowcu i przejście przez przełęcz Ciche, herbatka w schronisku studenckim Chatka Adamy i pomalutku schodzimy do Stryszawy. Całą drogę dotrzymywał nam towarzystwa czarny piesek, który zatoczywszy z nami koło udał się spokojnie do własnego domu. Jeszcze rzut oka na urokliwy wodospad na Upornym Potoku i kolejna eskapada za nami.