Jak się okazuje, wcale nie trzeba mieć dużo pieniędzy, żeby być bogatym. Doskonale o tym wie gość trzeciej już Nocy w Bibliotece – Marcin Pałasz, który z wielką pasją i ciepłem opowiadał o swoim czworonożnym towarzyszu – owczarku belgijskim Elfie. Pan Marcin psa zabrał ze schroniska za symboliczną złotówkę i zyskał przyjaciela na całe życie. Wspólne przeżycia zaowocowały powstaniem serii zabawnych książek o przygodach Elfa i Dużego, a pierwsza pt. „Sposób na Elfa” otrzymała statuetkę Koziołka Matołka, czyli Literacką Nagrodę im. Kornela Makuszyńskiego.
Podczas wspólnie spędzonych godzin wieczornych i nocnych (bogatych w mocne wrażenia) uczestnicy poznali zabawne, a czasem wzruszające historie z życia Elfa i jego pana. Mogli zadawać nurtujące ich pytania, a gość udzielał wyczerpujących odpowiedzi.
O tym, jak bardzo spodobały się opowieści, świadczy ilość sprzedanych podczas spotkania książek i… kolejki po autograf autora.
Tej nocy wszyscy sporo dowiedzieli się o psach – o ich zachowaniu, zwyczajach, pielęgnacji. Wielu informacji dostarczył wspomniany Pan Marcin, ale też zaproszeni Państwo Iza i Paweł Przeczek z firmy Kyno z Bielska, hodowcy psów rasy shiba, którzy przywieźli sukę Papi, oraz Pani Gosia – właścicielka pudla Bruno. Każdy mógł osobiście wytarmosić Bruna i Papi. Piękne, sympatyczne, niesamowicie pogodne i inteligentne zwierzaki ożywiły atmosferę spotkania i wprowadziły trochę radosnego zamieszania. Furorę zrobił Bruno, który potrafił odnaleźć i przynieść swej pani ukryte przez dzieci klucze.
Pan Marcin przeprowadził również konkurs plastyczny, w ramach którego należało wykonać portret Elfa, Bruna lub Papi. W bardzo szybkim tempie powstały 22 obrazki, spośród których jury wybrało 3 prace (choć miał być tylko 1 laureat). Wśród najlepszych znaleźli się: Szymon, Patrycja i Nikola. Gratulacje! Nagrodami oczywiście były książki o Elfie.
W przemiłej i wesołej atmosferze spotkanie dobiegło końca. Towarzystwo ułożyło się do snu, a ten nie nadchodził. Młodzi radzili sobie jak mogli – jedni oglądali bajkę, inni gadali, a nienasyceni „psiomani” czytali. Co czytali?? Pałasza czytali 😀 W naszym żargonie: książki pałaszowali 🙂
Rano wszyscy niewyspani, ale zadowoleni, wrócili do domów.
Dziękujemy wszystkim za udział i mile spędzony czas, a szczególnie dorosłym wolontariuszom, bez których przeprowadzenie nocy byłoby bardzo trudne.