Na „paskudkowym” spotkaniu poznaliśmy kolejną słowiańską bestyjkę – dziwnego Ćmucha, którego wiele osób słyszało ale nikt go nie widział 😉 Podobno był koneserem herbaty, więc i my jej posmakowaliśmy, ale nie takiej zwyczajnej a kwitnącej – bardzo nam smakowała! Z herbatą również eksperymentowaliśmy a na koniec zrobiliśmy gazetowego Ćmucha.